Ludzie od wieków posługiwali się reklamą – może wcześniej w innej postaci niż dzisiaj – nie tylko po to, aby zachęcić do kupna swoich produktów. Form reklamy mamy bardzo wiele – za jedną z nich można uznać nawet prezentowanie i chęć przypodobania się kobietom przez niejednego mężczyznę…
W dzisiejszych czasach reklama tradycyjna (telewizyjna, radiowa, w prasie) „trzyma się” bardzo mocno, jednak może nadejść taki okres, kiedy zostanie wyparta przez mającą coraz większe wpływy reklamą internetową. Na czym polegają podstawowe różnice między nimi? Czy są one takie same? Z pewnością nie. Oczywiście – i jedno i drugie to reklama, jednak każda z nich potrzebuje innych narzędzi, każda rządzi się innymi prawami. Zacznijmy od samego nazewnictwa. Reklamę tradycyjną często określa się mianem „push”- jej adresaci są jedynie biernymi odbiorcami, nie mającymi wpływu nawet na to, czy będą daną reklamę oglądać, czy nie – informacje są im dosłownie „wpychane” czy tego chcą czy nie. Reklamę internetową zaś nazywa się „pull”- to odbiorca decyduje, czy chce zostać adresatem danej reklamy (a nawet sam ją wyszukuje). Wbrew pozorom jednak, reklama sieciowa nie ma niższej percepcji niż tradycyjna. Rządzi się jedynie innymi prawami. Poza tym w reklamie internetowej istnieje możliwość swoistego kontaktu nadawcy z odbiorcą, bez zbędnych pośredników, jakimi są na przykład telewizja czy prasa. Jednak największymi plusami takiej formy reklamy jest jej globalna wręcz skala, stosunkowo najniższa cena zamieszczeń oraz możliwość dotarcia do nawet najwęższej grupy odbiorców, co jest właściwie niemożliwe przy tradycyjnych mediach. Niemniej jednak dla wielu ten rodzaj reklamy jest mniej efektywny od tradycyjnego. Głównie dlatego, że nie jest tak natrętny, i pozwala sam na decyzję klienta co do odbioru. Oprócz tego przykładowa telewizja trafia na pewno do większej ilości społeczeństwa – nie wszyscy przecież mają Internet i regularnie z niego korzystają. Mimo wszystko reklama internetowa jest świetnym narzędziem do zaprezentowania się i trafienia do „odpowiednich ludzi”, na których nam zależy.